Moje podejście
Nie zaczynam od programu ani podręcznika. Zaczynam od dziecka.
Najważniejsze jest dla mnie zbudowanie
motywacji, odnalezienie tego, co naprawdę interesuje ucznia, oraz stworzenie takiego sposobu nauki, który odpowiada jego możliwościom i potrzebom.
ZainteresowaniaDzieci uczą się najchętniej wtedy, gdy temat jest im bliski.
Podczas programowania wykorzystujemy ulubione postacie z bajek, gier lub książek. Czasem „ożywiamy” ulubioną zabawkę, tworząc grę lub animację z jej udziałem. Dzięki temu nauka staje się czymś osobistym i angażującym.
Indywidualne potrzebySukces dla każdego dziecka oznacza coś innego.
Jeden z moich uczniów zajął
5 miejsce w ogólnopolskim konkursie programowania PixBlocks – to ogromne osiągnięcie.
Inny
uczeń neuroróżnorodny po raz pierwszy wziął udział w turnieju szachowym. Dla niego było to jeszcze większe osiągnięcie.
Nie porównuję dzieci między sobą. Porównuję je z nimi samymi sprzed miesiąca czy roku. Pomagam każdemu osiągać cele, które są ważne właśnie dla niego i jego rodziny.
MotywacjaWierzę, że wysiłek powinien być zauważony i doceniony.
Dlatego dzieci zdobywają drobne nagrody za odwagę podejmowania wyzwań i systematyczną pracę.
Przykłady:
- podczas matematyki dzieci rozwiązują zadania, aby zdobyć kod otwierający sejf z niespodzianką,
- publikujemy stworzone gry, dzięki czemu uczeń może zaprosić rodzinę do zagrania w coś, co sam zaprojektował,
- w szachach dobieram przeciwników i poziom trudności tak, aby dziecko doświadczało zarówno wyzwań, jak i sukcesów, które budują pewność siebie.